sobota, 13 sierpnia 2016

Jak wyglądały dotychczasowe sesje egzaminacyjne? - porównanie po dwóch latach nauki


Heej!

No nareszcie koniec! Ostatnie dni czerwca ciągnęły się niemiłosiernie, zwłaszcza, kiedy pomiędzy egzaminami były przerwy i tak naprawdę to człowiek, a na pewno ja, nie wiedziałam w jaki sposób mam sobie zorganizować te luki. Dodatkowo, nadeszły dni z wysokimi temperaturami i od razu odechciewało się jakiegokolwiek wyjścia na zewnątrz, mimo że pewien zarys planów na czas wolny miałam przygotowany- jakby coś wielkiego w tym kontekście uległo zmianie :)

W każdym razie, końcem stycznia/ początkiem lutego oraz końcem maja/ początkiem czerwca - różnie to bywa w przypadku różnych uczelni (ale tak jest właśnie u mnie) każdy student zaczyna miewać ataki paniki w związku z nawarstwieniem się kolejnych zaliczeń, zadań do wykonania czy przeprowadzenia projektów.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Jak powracam/ powróciłam do stanu włosów sprzed eksperymentowania ??


Jakiś kosmicznie odległy czas temu, pojawił się post, w którym to opisałam w dość obfitej w treści zasady, jakie stosuję w codziennej pielęgnacji włosów. Dzisiaj uczynię to jeszcze raz, może dodając coś zupełnie nowego i dla Was zaskakującego, ale w myślę, że w "prostszej i jasnej formule".

Chciałabym jednak słowem wstępu zaznaczyć (bo zaraz mogą wyjść na światło dzienne nieprzyjemne odezwy po drugiej stronie), że może gołym okiem nie widać szczególnych zmian na mojej głowie, ale ważne jest to, że ja wyczuwam namacalne zmiany, choćby okręcając kosmyk włosów na palce i przyglądając się jego kondycji z bliska (niczym spod mikroskopu, ale bez przesady, to tak na przymrużenie oka ;P).

wtorek, 2 sierpnia 2016

Jak to jest na tym Papieskim? Czyli wrażenia po IV semestrze nauki ;) cz.III



Przez znaczną, jak nie większą część treści podkreślałam minusowe aspekty. Oczywiście, przez większość roku panowała znośna, w miarę przyzwoita i przyjemna atmosfera. Jednakże w gorącym, kulminacyjnym momencie jaka jest sesja egzaminacyjna przestaję poznawać ludzi, a zwłaszcza wykładowców. Są dla nas uszczypliwi, cyniczni, nie chcą współpracować, ustalają własne i dla siebie dogodne zasady. Co więcej, na ogół za nic mają nasz cenny czas, kiedy spóźniają się, jeszcze prosząc o poczekanie na nich albo z tej racji chcąc odrobić zajęcia. 
Niestety, raz kolejny przekonałam się, że to wykładowcy mają swoje przywileje, o nas się zapomina i pomija. Rzadko kto nam daje w pełni satysfakcjonującą, jeśli już jakąkolwiek odpowiedź. Często to starościna wielokrotnie upomina się o odzew, formę skontaktowania się.

Featured Post

Krem nr 1 do cery suchej oraz olejek z awokado - Fitomed na dziś!

Witam! W dzisiejszym poście prezentuję Wam dwa kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Jako, że współpracuję z marką Fitomed, postanowiłam po...