środa, 29 czerwca 2016

Zabieg laminowania - MARION



Zabieg laminowania - uzyskanie "diamentowego połysku" włosów

Laminowanie - zabieg, dzięki któremu w szybki i prosty sposób można uzyskać efekt doskonale prostych i wyjątkowo gładkich włosów. Składniki aktywne dodatkowo je kondycjonują oraz odżywiają.

Płynna keratyna - wnikając w głąb włosów, przyczynia się do ich odbudowy, zapewnia im zdrowy wygląd, gładkość i naturalny połysk,
Proteiny pszenicy - pielęgnują strukturę włosów, wygładzając ją i wzmacniając,
Kompleks składników nawilżających gwarantuje natychmiastowe, optymalne i długotrwałe nawilżenie włosów.

sobota, 25 czerwca 2016

"Polowanie" na produkty firmy Eveline cz. III


W przedostatniej już części (sporo uzbierało się po drodze kosmetyków, na które w szczególności zwróciłam uwagę, a co więcej, w międzyczasie zwróciłam uwagę też na inne, równoległe) chciałabym przedstawić Wam kosmetyki do wykonania make-up'u. Czyli kosmetyki do twarzy, ust oraz oczu.

Ostatnia zaś część będzie najbardziej rozbudowana. Co prawda, również podchodzi do kategorii make-up, zresztą marka Eveline do tej kategorii ją podrzuca, mianowicie przedstawię Wam pokrótce propozycje odżywek oraz preparatów do paznokci. Pewnie wiele z nich kojarzycie, a też i testowałyście. Zwrócę również uwagę na te propozycje, w które dodatkowo chciałabym się zaopatrzyć, ponieważ dany produkt wydaje się być w porządku i działającym wedle oczekiwanych przeze mnie wymogów. Jednak na ten moment powracamy do klasycznego make-up.

piątek, 24 czerwca 2016

Moja przygoda z fotografią - jak to się zaczęło. PART IV

grafika cake, nikon, and camera
Czas zatem najwyższy, aby przedstawić Wam drugą osobę, która odegrała ogromną rolę w sympatii do fotografii. Pokrótce opowiedziałam Wam słówko o mamie. Nic nie rzekłam o Tacie, który w większej mierze przyczynił się do tego, że fotografia stała się pasją, zajęciem i zaczęłam od siebie wymagać, pracować.

Myślałam, że fotografia będzie kolejnym etapem w procesie dojrzewania. Zbierałam już karteczki, do tego też doszło, że niezły na nich interes robiłam. Później zajęłam się filo-fanem i plotłam wzorki z plastykowych rzemyków, dlatego też fotografię na swoje nieszczęście zaliczyłam do przejściowego etapu. Wiedziałam, że to moment, zaraz mi się to znudzi i znajdę sobie coś nowego, lepszego. Taki zabijacz czasu. Jak bardzo się myliłam.

niedziela, 19 czerwca 2016

Smocza Jama + Muzeum Żywych Motyli (wycieczka - 21 maja 2016)



To był piękny, słoneczny, a na pewno gorący i duszny dzień. Pełnia sezonu turystycznego. Taki urok studiowania pod stopami samego Wawelu, nie da się nie zauważyć, a przede wszystkim doświadczyć - zwłaszcza w porze porannej, w szczególności zaś około południowej, kiedy zjeżdżają się autokary z masą turystów z całego świata. Chmary ludzi podążają w samo centrum miasta, niczym Kolumbowie odkrywający coś głęboko skrywanego przez tysiąclecia.

W każdym razie, raz kolejny udało mi się spiknąć z przyjaciółką Olą. Umówiłyśmy się na przystanku Wawel w ten nieznośnie pod względem pogody dzień. Nie dałyśmy się jednak!

czwartek, 9 czerwca 2016

"Nostalgia anioła" - Alice Sebold


Susie Salmon była uroczą, pogodną czternastolatką, która cieszyła się życiem, uczęszczała do szkoły i marzyła o pierwszym pocałunku. To ostatnie zostaje jej niedane. Nie zdążyła zetknąć swoich ust, posmakować ich z ukochanym chłopakiem. Tym bardziej było to trudne, kiedy ją oraz Raya dzieliły dwa światy. On pozostał na Ziemi, ona zaś wędrowała Pomiędzy, przestrzeni pomiędzy niebem a ziemią. Tam przebywają dusze, które jeszcze nie zakończyły swoich ziemskich spraw, czuwają nad kimś, chcą coś przekazać, albo coś ich dręczy. Susie należy do tych ostatnich.
Pragnie wszelkimi sposobami naprowadzić swojego zatroskanego ojca do jej mordercy, który znajduje się tak blisko, w sąsiednim, zielonym domu..


niedziela, 5 czerwca 2016

Moja przygoda z fotografią - jak to się zaczęło. PART III


Jeden obiektyw przestawał mi wystarczać. Czerpałam coraz to więcej informacji, konfrontowałam je ze swoimi znajomymi oraz znawcami tejże branży i próbowałam. Jako, że nie było mnie stać na oryginalne Nikkory postanowiłam zaryzykować i zainwestować w obiektywy, dzięki którym zdjęcia wykonuje się wyłącznie w trybie manualnym (ręcznym).
Co to oznacza? Fotografujący ma pełną kontrolę nad wykonywanym ujęciem. Samodzielnie dobiera parametry - przysłony, migawki, balansu.. To tak jakbyś miał pustką kartkę przed sobą i kredki. To jak ta kartka w końcowym etapie będzie wyglądać, wyłącznie zależy od tego co na niej wymalujesz, jaką techniką, w jaki sposób, jakich barw użyjesz, czy będą cienie, szumy. Tak samo jest więc z ujęciem wykonanym trybem manualnym. 

czwartek, 2 czerwca 2016

Kopiec Wandy - w głębi Nowej Huty ( wycieczka 8 maja 2016)

Cześć!


Tamtego dnia miałam zaplanowane spotkanie z przyjaciółką Olą. Raz kolejny miałyśmy się razem wybrać na dalsze podbijanie terenów zielonych w Krakowie. W momencie potwierdzenia spotkania i dogadania szczegółów, przed naciśnięciem "entera" rozpadało się konkretnie. Wypad musiałyśmy koniecznie przełożyć. Dopiero po godzinie ok. 17 wyszło nieśmiało słońce. Była szansa, trzeba tylko odezwać się do kumpeli! Niestety, plan wspólnego wyjścia spełzł na niczym, przyjaciółka już miała inne - naukowe plany.

Featured Post

Krem nr 1 do cery suchej oraz olejek z awokado - Fitomed na dziś!

Witam! W dzisiejszym poście prezentuję Wam dwa kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Jako, że współpracuję z marką Fitomed, postanowiłam po...