piątek, 27 maja 2016

Z wizytą w krakowskim ZOO (wycieczka 12 maja 2016) w części II


Kochani, 

dzisiaj mam przyjemność zabrać Was na dalsze zwiedzanie ogromnego terytorium zoo, w którym to spotkacie przeróżnego rodzaju zwierzęta. Poniżej zaprezentuję Wam kadry z "działu" - zwierząt udomowionych. Zaraz po przekroczeniu furtki, mogliście wziąć z wiaderka pokrojone plasterki marchewki i podejść do chociażby króliczków (<3 - tak, zdecydowanie wielka miłość i duży sentyment do tych zwierzaków) albo strusie, kozy, jelonki albo lamy. Sami zobaczcie, kogo tym razem na swojej turystycznej trasie uwieczniłam:

wtorek, 24 maja 2016

Z wizytą w krakowskim ZOO (wycieczka 12 maja 2016) w części I

Witajcie!

To był piękny, słoneczny dzień, wprost idealny na dłuższą przeprawę. Odkąd babcia zgubiła się w krakowskim zoo wiele lat temu, jak jeszcze byłam małym smarkaczem, czułam ogromny niedosyt. Byłam na dobrej drodze, aby ujrzeć piękne istoty, jakimi są żyrafy, ale wówczas nie było mi to dane. Można, więc powiedzieć, że złożyłam symboliczne przyrzeczenie o tym, że jeśli będę miała możliwość i okazję ku temu, koniecznie zaglądnę do zoo w Krakowie i zakończę zwiedzanie w całości, ale równocześnie spełnię swoje drobne marzenie - między nami, uwielbiam te urocze afrykańskie zwierzęta! ;)

sobota, 21 maja 2016

"Polowanie" na produkty firmy Eveline cz. II


W poniższej prezentacji pozostawiam Wam moje kosmetyczne "zachcianki". Tym razem dotyczą one pielęgnacji, kuracji stosowanych na ciało oraz włosy.

sobota, 14 maja 2016

Moja przygoda z fotografią - jak to się zaczęło. PART II

Moja chęć zasmakowania lepszego, bardziej zaawansowanego aparatu z czasem nabierała to coraz większych rozmiarów. Kończąc gimnazjum byłam zażenowana, że dziewczyny, które w prezencie, czy ot tak otrzymując lustrzankę cyfrową, robiły sobie zdjęcia w lustrze (początek pojęcia selfi). Było mi bardzo przykro. To ja marzę o bardzo dobrym sprzęcie, aby czegoś się nauczyć, rozwijać się, coś osiągnąć, a przynajmniej spróbować, a tu takie nieprzyjemne pociski z każdej strony. Były momenty, kiedy z tego powodu płakałam. Że rówieśniczki wygłupiają się, bawią się sprzętem i robią głupie miny przed obiektywem, a ja nawet tego nie mogłam (choć akuratnie na tym mi nie zależało).

wtorek, 3 maja 2016

Moja przygoda z fotografią - jak to się zaczęło. PART I

Wielu z Was tutaj zaglądających widzi, że często wrzucam portrety - fotografie dziewcząt (w przeważającej mierze) a także rzadziej, ale jednak (chociaż zastanawiam się, czy kontynuować ową kategorię) ujęcia martwej natury, przyrody, makro, architektury..

We współczesnym świecie nie jest to filozofią wziąć jakikolwiek sprzęt elektroniczny (na pewno nie każdy!) i wykonać zdjęcie - nie wspominam tutaj już o aspektach czysto technicznych. Możecie zrobić zdjęcie smartphonem, iphonem, telefonem komórkowym, tabletem, wykorzystując kamerkę internetową, oczywiście aparatem cyfrowym i lustrzanką. A pamiętacie może erę Waszych rodziców, dziadków (choć nie do końca orientuję się w temacie) kiedy dorośli uwieczniali chwile za pomocą lustrzanki analogowej, a już bliżej naszym czasom - aparatem fotograficznym (kompaktem)? Kojarzycie może długie czarne taśmy zwanymi kliszami, na których to po wykonaniu zdjęcia widniała drobna miniaturka naszej pracy w wersji negatywu?

Featured Post

Krem nr 1 do cery suchej oraz olejek z awokado - Fitomed na dziś!

Witam! W dzisiejszym poście prezentuję Wam dwa kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Jako, że współpracuję z marką Fitomed, postanowiłam po...