niedziela, 27 grudnia 2015

WYNIKI "konkursu" na MODELKĘ 2015 - Cz.1

Długo zastanawiałam się nad tym, czy istnieje choćby najmniejszy powód ku temu, aby zorganizować coś w rodzaju "konkursu", w którym to też wezmą udział dziewczyny goszczące przed moim obiektywem w bieżącym roku.

Dlaczego się wahałam?
Przede wszystkim ze względu na otrzymany zarzut i niewłaściwie użycie słowa, tzw. "konkursu". Bo jednak, kiedy bierze się udział w tego rodzaju przedsięwzięciach, liczy się na jakąś nagrodę, w różnej postaci. A ja tego nie uczyniłam, bo też powiedzcie - w jaki sposób mogłabym przygotować tudzież sfinalizować ową nagrodę? Mogłaby to być kolejna sesja w plenerze, tylko warunek jest jeden - moje sesje musiałyby być wówczas płatne, aby to miało jakikolwiek sens, a czego też dotychczasowo nie czyniłam - zresztą, czy od znajomych wypada?;-)
Dlatego między innymi przygotowałam TEN Regulamin wyjaśniający kilka ważnych kwestii, aby na kolejnych etapach nie zgłaszać pretensji i nie podkreślać niedomówień. Czy był on jasno i w sposób zrozumiały przedstawiony? Myślę, że tak, zważając choćby na ostateczne wyniki, jakie w tym poście chciałabym Wam przedstawić.

czwartek, 24 grudnia 2015

Nadeszły Święta Bożonarodzeniowe 2015..

Nadszedł świąteczny czas.
I nie ma innej możliwości, aby o tym zapomnieć. Zwłaszcza, kiedy sklepy, galerie, ulice już miesiąc przed czasem przygotowują się do tych wielkich, ważnych dni, przede wszystkim wychodząc do klienta z otwartą, pomocną dłonią. Szerokie oferty produktów w okazyjnej cenie, wyprzedaże, promocje. Ulice zaś i rynki zostały przywdziane w kolorowe bombki, długie łańcuchy, błyszczące posążki, migające tysiącami barw choinki sięgające kresu nieba.

środa, 23 grudnia 2015

Z cyklu "pewnego dnia pojawił się sen .."

Miałam sen. 

Przygotowywałam materiały dowodowe do rozprawy przyjaciela. Do obrony zaangażowałam sporo jego znajomych, ale również kolegów i koleżanki z poprzednich szkół, z lat jego młodości. Koordynowałam całą pracę przygotowawczą. Byłam mile zaskoczona jego mocną obstawą, pozytywnym nastawieniem, przede wszystkim zaangażowaniem ludzi. "W kupie siła". Udało mi się zebrać niemałą dokumentację, a to tylko dzięki lojalnym przyjaciołom. Kiedy oddawałam solidnie opracowany i przeanalizowany plik papierów sądowych, prokurator wyglądał na faktycznie zaskoczonego. Jego mina wiele już świadczyła, mówiła "jak jej się chciało zebrać tak imponujące dane?!". Owszem, zawzięłam się w sobie i wykonałam solidnie swoją część pracy, bez zarzutu, skrupulatnie, z pełnym skupieniem i determinacją.

sobota, 19 grudnia 2015

Codzienny makijaż w moim wykonaniu - krótka historia + używane kosmetyki (stan 2014r.)

Cześć Kochane ! 
- Bo to dzisiaj kieruję do Was, Dziewczyny tych kilka słów. Na początku chciałabym dodać, że nie posiadam żadnej takowej wiedzy z wizażu i wizerunku, makijażu, dlatego wszelkie konstruktywne uwagi z Waszej strony są jak najbardziej mile widziane ;)

Mój makijaż przechodził różne rewolucyjne przemiany.

piątek, 11 grudnia 2015

Prezentacja modelek w CZĘŚCI IV

I ostatnia prezentacja kandydatek w tegorocznej edycji konkursu. Prawdę powiedziawszy będziecie mogli oddać głos na jedną z moich koleżanek, które poznałam nie gdzie indziej, ale właśnie na studiach, które rozpoczęłam rok temu. Także kategoria wiekowa przepada na okrągłe 20 lat
Mam nadzieję, że już macie swoją faworytkę. Jeśli nie, czasu za wiele nie ma, wybierajcie prędko ;)
PS: "Przypominajka" na koniec w oparciu o przypisy regulaminu:
(Art.9.Wybierając właściwą sobie kandydatkę kierujemy się: umiejętnościami pozowania, przedstawienia mimiki, charakteryzacją.
$.1. Oddając głos nie kierujemy się: ubiorem, urodą, a przede wszystkim faktem, że znasz daną kandydatkę, albo się z nią przyjaźnisz lub tylko ją kojarzysz)

wtorek, 8 grudnia 2015

Prezentacja modelek w CZĘŚCI III

Idziemy zatem dalej. W tym PART zapoznajcie się z kandydatkami, które w tym roku zakończyły edukację w liceum, zdały maturę i ruszyły w dalszą podróż swojego życia. Jednak zanim podjęły się tejże wędrówki, udało mi się każdą z dziewcząt uwiecznić w kadrach. Zatem kategoria "po maturze", dziewczyny w wieku 19 lat.


sobota, 5 grudnia 2015

Prezentacja modelek w CZĘŚCI II

Kategoria wiekowa to lat 18 (i jej okolice), co daje nam to grupę dziewczyn, które w roku 2016 przystąpią do końcowych egzaminów w szkole średniej - innymi słowy: poniżej przedstawiam dziewczyny będące w klasie maturalnej.
Ku przypomnieniu regulacji prawnej: $.2. W kategorii "klasa maturalna" zostaną uwzględnione dwa pierwsze miejsca, ale trzecie zostanie podane w ramach dodatkowej informacji.

środa, 2 grudnia 2015

Prezentacja modelek w CZĘŚCI I

A zatem oficjalnie otwieram furtkę, spokojnie możecie przez nią przejść, dalej. Innymi słowy, możliwość zagłosowania na dziewczyny uważam za rozpoczętą. 2-4 grudnia możecie oddać głos na jedną z kandydatek.

Wedle opracowanego przypisu, czyli:"Art.12. W kategorii "po maturze" oraz "liceum" może wygrać tylko jedna kandydatka (dwie)." jedna z kandydatek tejże kategorii zajmie pierwsze miejsce. Jeśli wynik będzie remisowy, oczywiście podam drugie i trzecie miejsce - dla Waszej informacji, jeśli takowa potrzeba i ciekawość zaistnieją.

wtorek, 1 grudnia 2015

Regulamin "konkursu" na Modelkę 2015 (Komunikat nr 19)



DZIAŁ I
Informacje ogólne
***

Art.1. Organizatorem konkursu na Modelkę 2015 Roku jest Kinga K., czyli autorka bloga o nazwie http://explosive-philosopher.blogspot.com
Art.2. Konkurs ma charakter non - profito'wy, co oznacza, że nikt (czyli modelka, autorka, głosujący) nie ponosi żadnych kosztów na każdym etapie tego przedsięwzięcia oraz związanych z nim wygranych.
Art.3. Konkurs jest wyłącznie o charakterze informacyjnym. Dotoczy dwóch zainteresowanych stron: mnie, czyli KK oraz kandydatek.
Art.4. Zważywszy na czysto informacyjny cel konkursu nie ma sfinalizowanej nagrody.
Art.5. Autorka konkursu zastrzega sobie prawo do treści wiadomości* modelek i ich przetwarzania w sprawie powyższego konkursu.
$.1. Wiadomości zostały wysłane do modelek w okresie wrześniowym na konta facebook'owe.


poniedziałek, 23 listopada 2015

Podstawy Makijażu, część druga

Zgodnie z zapowiedzią dzisiejsze refleksje związane z wykonywaniem makijażu dotyczą kosmetyków dla oczu, brwi, ust oraz policzków. A ku przypomnieniu wcześniejszej relacji odsyłam TU
Oczywiście w tejże kontynuacji również kieruję się wiedzą zaczerpniętą bezpośrednio z lektury wspomnianej w załączonym wyżej linku.

środa, 11 listopada 2015

VENITA henna color

Witajcie!

Dzisiaj chciałabym pozostawić kilka słów odnośnie kosmetyków pielęgnacyjno - odżywczych dla włosów. Wiele się słyszy o właściwościach negatywnie wpływających na strukturę włosa, kiedy sięgamy po farbę do włosów. Dlatego w mojej opinii bardzo dobrym rozwiązaniem jest sięgnięcie po ziołową hennę do koloryzacji włosów do kilkunastu myć.

Przede wszystkim henna:

poniedziałek, 26 października 2015

Fitomed - szampon ziołowy do włosów tlustych



Szampon zawiera wyciąg z ziół mydlnicy lekarskiej, pokrzywy, szałwii, skrzypu, szyszek chmielu i rozmarynu.
Szampon zmniejsza przetłuszczanie się włosów, świąd skóry, zapobiega nawrotom łupieżu, chroni cebulki włosowe.

czwartek, 22 października 2015

Fitomed - balsam ziołowy do ciała


Balsam do ciała  nawilżająco - regenerujący z lecytyną

Złożony wyciąg ziołowy z lukrecji gładkiej, nostrzyka, prawoślazu i szałwii charakteryzuje się wysoką zawartością śluzów, polisacharydów, związków mineralnych i alantoiny.

wtorek, 13 października 2015

Wasze odpowiedzi na "Właśnie stuknęła mi 20-tka" PART II

Kontynuacja wcześniejszych przemyśleń.. 
W tym punkcie - w miarę anonimowo (szanując Waszą tożsamość i związaną z nią prawa autorskie), chciałabym pozostawić cytaty wyłącznie Waszego pióra, na które szczególnie zwróciłam uwagę; na pewno wprowadziły mnie w niemałe zaskoczenie, ale też i zachwyt, a również dały mi nieco do przemyślenia, wiadomo - a zwłaszcza po tak konkretnej ilości odpowiedzi.

A/ "taka dusza artysty"
B/ "mogłam liczyć na twoją pomoc słowem i duchem"
C/ "jesteś dla mnie inspiracją. często przeglądam Twojego bloga i oglądam zdjęcia. dzięki temu pragnę tworzyć podobne."

piątek, 2 października 2015

Wasze odpowiedzi na "Właśnie stuknęła mi 20-tka" PART I

Cześć Kochani,

dość długo zabierałam się za przygotowanie tych kilku podsumowujących słów. Brak czasu w tamtym wiosennym okresie a potem sesja letnia uniemożliwiły mi porządne przyklapnięcie i zajęcie się przysłanymi przez Was odpowiedziami.
Bardzo Wam dziękuję za zaangażowanie. Na początek chciałabym Wam przybliżyć tych kilka liczb, które powiedziałyby Wam coś więcej w temacie samego "projektu".

Zanim jednak omówię poszczególne etapy sprawozdawcze, chciałabym podzielić się z Wami krótką refleksją. Otóż przyznam otwarcie długo wahałam się nad tym, czy przygotować taki projekt. Jak najbardziej jestem świadoma, że z wieloma osobami utraciłam większy jeśli nie całkowity kontakt. Dla mnie był to też doskonały czas, aby uzmysłowić sobie w jakim otoczeniu się otaczałam i obecnie obracam; z jakimi ludźmi się zadaję, ilu ludzi, znajomych, którzy kiedyś byli dla mnie ważni -  odeszli,  a z kim dzisiaj trzymam tzw. "sztamę". Bardzo się bałam jak każdy z Was zareaguje na tę wiadomość; pierwsze co przyszło mi do głowy to pomyślicie, że oto do Was dotarł spam tylko skopiowany z mojego adresu. Dlatego też obawiałam się, że ominiecie ową konkretną wiadomość szerokim łukiem. Pewnie też wielu z Was (to są takie moje hipotezy, niekoniecznie muszą być prawdziwe) to to, że nie chcieliście udzielić odpowiedzi (do czego też nie zmuszałam, tak?) albo przeczytaliście zawartość, ale zapomnieliście napisać; pewnie niektórzy świadomie odrzucili moje zaproszenie już na samym początku albo też uznaliście, że nie znacie mnie na tyle dobrze, albo niespecjalnie za mną przepadacie, żeby na siłę i sztucznie wypisywać głupoty. Tak jak mówiłam, są to tylko moje przepuszczenia a to dlatego, że tylko nieco mniej niż połowa z ludzików, do których dotarła wiadomość, w taki a nie inny sposób zareagowała.

środa, 23 września 2015

"Kurs realizacji marzeń - Aquarius, kilka prostych rad. PART II


***
.......

33. "Nie obmawiam" - wiem, czasem tak ciężko ugryźć się w język, no aż kusi kogoś obsmarować od czubka głowy po same stopy; jeśli już na coś takiego decydujemy się, to pomyślmy, czy sami jesteśmy idealni, czy aby przypadkiem nie mamy jakiś mankamentów, na których punkcie mamy obsesję i niekończącą się liczbę kompleksów? Zanim coś powiesz o kimś, pomyśl, jak ta osoba może się poczuć. Nie daj Boże jak posłyszy Twoją rozmowę albo przyłapie Cię na kwaśnym spojrzeniu ;)

34. "Skupiam się na teraz" - nie przeszłość, nie to co będzie, nastanie, ale zauważ to, co dzieje się obecnie, właśnie na tę chwilę wokół Ciebie.
Z własnego doświadczenia powiem Wam, że to naprawdę działa. Jestem w stanie zatrzymać na chwilę swój świat, przyjrzeć się z bliska, temu co mnie otacza, wziąć głęboki oddech i zachwycać się choćby zachodem Słońca, czy widokiem gwiazd na Niebie. Pozwalam, aby ten czas zatrzymał się na ten drobny moment; ten czas należy wyłącznie do mnie i nic nie jest w stanie go złamać. A potem no cóż, szara rzeczywistość czeka, bańka mydlana pęka i trzeba żyć dalej ;) Ale dla tej chwili - naprawdę warto!
..

sobota, 19 września 2015

Jak to jest na tym Papieskim? Czyli wrażenia po II semestrze nauki ;) PART C

                                                                       
I kolejna część. Zresztą już ostatnia dotycząca relacji pierwszego roku studiów.

Pewnie nie raz, a jeśli tego nie uczyniłam do tej pory, czyli wrzucając poprzednie części tejże studenckiej relacji; to w tej właśnie części się dowiecie.. po raz kolejny byłam pełna nadziei (w moim przypadku to nie nowość) jeśli chodzi o nowych ludzi, środowisko w jakim będę się obracać.
Doszłam do wniosku, że maturzyści na tyle są świadomi, że wybiorą właściwą dla siebie drogę - ku przyszłości. Zastanawiałam się więc, czy tym razem nie wpadnę w nieodpowiednie towarzystwo; zawsze jest ten strach, obawa, że przyjedziesz; masz naprawdę ogromne pokłady energii i chęci, aby rozpocząć nowy rozdział w życiu, a tu bach, ludzie, którzy to właśnie w ponad 70% tworzą to nowe środowisko i czynnie biorą udział w twoich zmianach - okazują się denni. Prawda, że skrzydła od razu opadają? Czujesz totalny brak energii? U mnie po raz pierwszy w życiu było zupełnie inaczej. Pierwszy raz od hoho nie denerwowałam się na myśl o rozpoczęciu nowego roku akademickiego (chyba nie muszę już podkreślać, że swojego pierwszego w życiu xD).
Spotkałam się z dziewczynami, totalnie różnymi, nie tylko wyglądem, ale i samą osobowością. Pierwsze wrażenia naprawdę miałam super, i stwierdziłam, że skoro start jest pełen nadziei, owocny to i dalsza część będzie w porządku.

piątek, 11 września 2015

Jak to jest na tym Papieskim? Czyli wrażenia po II semestrze nauki ;) PART B

Letnia sesja egzaminacyjna okazała się wielką apokalipsą. Nie było tak jak w zeszłym semestrze, tzw. taryfy ulgowej, podczas której miało się kilka dyspozycyjnych dni na jakiekolwiek powtórki.

Nasza sesja rozpoczęła się 9 - ego czerwca od strasznego kolokwium z psychologii, od którego też zależało, czy przystąpimy do końcowego egzaminu z tego przedmiotu. Kolejne dni zlatywały jak burza. Dzień w dzień mieliśmy egzaminy, różne formy zaliczeń. Zero chwili wytchnienia. Pracowałam na najwyższych obrotach. Nie byłam nawet w stanie na weekendzie przyswoić sobie materiału do przodu, ponieważ gonił mnie bieżący materiał. W mojej, że tak powiem karierze naukowej jeszcze mi się nie zdarzyło, aby z dnia na dzień uczyć się do zaliczenia, dla mnie było to nie do pomyślenia, ale z drugiej strony nie miałam na to żadnego wpływu a przede wszystkim możliwości i czasu.

piątek, 4 września 2015

Jak to jest na tym Papieskim? Czyli wrażenia po II semestrze nauki ;) PART A

Głęboki oddech i zabieramy się na kontynuowanie wrażeń, jakie towarzyszyły mi podczas semestru letniego.

Przede wszystkim bardzo się ucieszyłam ze zbliżającej się wiosny, pierwszych promyków Słońca, kwitnącej i budzącej się do życia zieleni, która w pewnym momencie zwiastowała nadejście (nieznanej mi do dnia dzisiejszego) alergii - dostawałam kataru na kilka minut, zwłaszcza w porze wieczorowej i koniec, nagle cisza i spokój. Nie potrafiłam rozwikłać zagadki, co miało wpływ na moje takie a nie inne samopoczucie. Zaczęłam więc podejrzewać kwitnącego kasztanowca, a w mojej okolicy kilka takowych było; poza tym nie mogłam zdzierżyć ciągłego koszenia trawy pod blokiem, nie wiem jak Wy, ale zapach trawy tak bardzo drażni mój nos ;<

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Tych kilka słów w dniu 13 rocznicy..

And that umberalla represents my faith; my patience; my resistance; my protection; against all that befalls me. The colourful presentation of sufferance–and perseverance.
Wyrazem wstępu, te słowa piszę na gorąco, spontanicznie. Zastanawiałam się chwilkę, zanim przysiadłam do klawiatury, czy dla mnie, w ten szczególny dzień mam zabrać głos, czy jakiekolwiek przemyślenia, jakie kłębią się w mojej głowie, pozostawić wyłącznie dla siebie i własnej kontemplacji.

Pomyślałam jednak o Was, o tym, abyście na chwilę wyrwali się z własnej rzeczywistości i spojrzeli na mój fragment życia. Zastanawiam się też, czy warto dzielić się swoim wyrywkiem egzystencji, kiedy to tak łatwo wykorzystać te cenne informacje, przesiać je, zmiksować i podać je komuś innemu tylko że w odmienionej i zafałszowanej wersji..

niedziela, 23 sierpnia 2015

Jak to jest na tym Papieskim? Czyli wrażenia po I semestrze nauki ;) PART B


Dla mnie zaskakującym momentem był dzień 1 - ego października. Pierwszy raz mi się zdarzyło, abym zachowała spokój przed czymś zupełnie nowym; zmiana miasta, przeprowadzka, uczelnia, nowi ludzie, to na pewno w jakimś stopniu przytłacza, nastręcza różnych obaw; ja tymczasem byłam gotowa sprostać temu wyzwaniu, byłam gotowa na wszystko; przywdziałam szczery uśmiech. Byłam pełna pozytywnie buzującej energii ;) 

Kiedy minął pierwszy semestr żałowałam jednego; że zmarnowałam tyle wolnego czasu. Zaczęłam mieć problemy na tle zdrowotnym, przez co miałam coraz mniej sił a także ochoty na przywitanie kolejnego dnia. Bywały dni, kiedy tak ciężko było wstać z łóżka, podjechać na uczelnię i wytrzymać na niej pół dnia. A kiedy już zajęcia dobiegały końca, byłam zupełnie wypompowana - ochota na dodatkowe zajęcia, jakiekolwiek wyjścia wyparowywały ze mnie jak powietrze z balona. Jedynie o czym myślałam to powrót do domu, odsapnięcie, zjedzenie posiłku, drzemka i obejrzenie zaległego odcinku serialu. Z perspektywy czasu taka forma życia mnie przeraża. Mogłam tyle zwiedzić, w końcu w Krakowie spokojnie można sobie na to pozwolić. Ale nie, bo po co. Jedynie o co zahaczyłam był to Wawel, choćby z prostego względu, że łypię na niego codziennie okiem będąc na uczelni. Byłby to zdecydowanie wstyd, gdybym nie zawędrowała na Zamek. Żadnych większych wyjść, zabaw, ciągle odmawiałam, za co pewne jednostki serdecznie przepraszam. Tak, to był czas nie tylko zmarnowany, ale ciężki przez co moja psychika nie była w najlepszej kondycji.

piątek, 21 sierpnia 2015

Jak to jest na tym Papieskim? Czyli wrażenia po I semestrze nauki ;) PART A

Hej, hej!

Ten wpis zdecydowanie należy do podkategorii spontanicznie przygotowanych. Długo się zastanawiałam czy coś napisać w tej sprawie, czy jakiekolwiek przemyślenia pozostawić samej sobie. Nie chciałabym, abyście myśleli, że reklamuję uczelnię, aby zachęcić Was chociażby do przyłączenia się do naszego grona poprzez udział w tegorocznej rekrutacji, do Was należy zdanie w tejże kwestii.
Ja jednakże chciałabym podzielić się z Wami swoim punktem widzenia, jakie emocje towarzyszyły mi na poszczególnych etapach; początkowych, kiedy to rekrutowałam się oraz u schyłku samego zakończenia drugiego semestru nauki. 
Dlatego też owy wpis podzielę na dwie części, abyście w jakiś sposób mogli być "świadkami" mojej wewnętrznej zmiany pod wpływem uczelni, a konkretniej tych osób, na którą składają się oczywiście wykładowcy a przede wszystkim ludzie, z którymi miałam przyjemność przeżywać ten rok.

ℳuȿℓίmᶄa | via Tumblr

niedziela, 2 sierpnia 2015

"Kurs realizacji marzeń - Aquarius, kilka prostych rad. PART I


***

Na początek zaznaczę, że jest to cienka książeczka, która nieprzypadkowo trafiła w moje ręce. Otóż jest to pierwsza pozycja wybrana przeze mnie w ramach współpracy z wydawnictwem internetowym Sztukater.pl Nie jestem wielbicielką tego typu książek, zazwyczaj nie odkrywam pomiędzy treściami objawienia, czegoś zaskakującego, o czym też bym nie wiedziała, ale zawsze to przyjemniej jest sobie coś uświadomić, powrócić do pewnych momentów z przeszłości, które w jakimś stopniu mogą uniemożliwić postawienie odważnego kroku do przodu. Recenzję owej książki już dawno temu złożyłam redaktorce. Dzisiaj jednak chciałabym przedstawić Wam kilka kluczowych dla mnie rad, pod którymi słowami mogłabym podpisać się obiema rękoma. Wskazówki, jakie szczególnie mi się rzuciły. Łącznie jest ich 52 - każda przypada na każdy tydzień i tak do końca roku, niekoniecznie należy kolejno je czytywać i starać się je wprowadzać w życie, wybór tematu/ rozdziału jest dowolny.
A zatem kilka kroków, które umożliwiają nam/ mogą się przyczynić do realizacji Twoich marzeń. Na początku powiem Wam od siebie - owszem, czasami nasze marzenia są niedorzeczne, ogromne, niestety często związane z wysokimi wydatkami, ale nie sądzę, że jest to powód, aby spychać je na boczny tor, tak naprawdę nie znamy swojego losu, jak się potoczy, a nuż nasze marzenie wyłoni się po latach, będzie na wyciągnięcie ręki. Jako, że jestem realistką dodam, niech nasze marzenia będą jasno, konkretnie sprecyzowane, przede wszystkim realne, możliwe do wykonania czy to poprzez włożenie większego trudu, zaoszczędzenie większej puli pieniędzy. Ale wiedzcie, marzenia są bardzo ważne, są naszym życiowym napędem, czasem odbierają naszą wewnętrzną energię, wysysają ostatnie pokłady siły a przede wszystkim nadziei, ale nie warto się poddawać - warto być upartym, zdeterminowanym i otwartym na świat.

poniedziałek, 25 maja 2015

Kilka słów o mnie samej .. brzmi narcystycznie ;)

Heej !


Dzisiaj post z "innej beczki"! A to wszystko za sprawą Iwony, która zachęciła mnie do podjęcia wyzwania, a mianowicie jak zauważycie, czeka mnie udzielenie odpowiedzi na solidną dawkę 35-ciu (aż!) pytań! Podołacie im? Spróbujcie chociaż ;)
W sumie kiedyś zastanawiałam się, czy przygotować dla Was kilka słów od siebie, ale myślę, że jak coś powinnam uczynić to już dawno temu, gdzieś tak na samym początku prowadzenia bloga?
Jako, że TAGI różnego rodzaju - filmowe, książkowe, kosmetyczne rozprzestrzeniają się w blogosferze jak wirus, raz można spróbować, a co mi tam! Zatem zaczynamy !

środa, 22 kwietnia 2015

Podstawy Makijażu, część pierwsza

Cześć Kochane !

PS: Słowem wstępu, relacja dzisiejszego postu jest w pełni oparta na książce:
"Makijaż" - Małgorzata Rajczykowska



piątek, 17 kwietnia 2015

Zakupowe Marzenia 2015, cz. II !

Słowem wstępu do tematu, mała wspominka: TUTAJ
Zgodnie z obietnicą dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje propozycje zakupowe. Jak zdążyłam zauważyć w trakcie poszukiwań, większość zakupowych marzeń jest utrzymana w stosunkowo neutralnych kolorach jak chociażby w czarnym, szarym .. albo pastelowym! Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest to tylko hipotetyczna lista, ponieważ świadoma jestem, że nie w każdym miesiącu trafi się więcej gotówki. W każdym razie jestem dobrej myśli. Jak w poprzednim poście napomknęłam, kiedy mam wziąć się za chociażby taką formę realizacji pragnień, na starość? Czas najwyższy się spiąć i modlić się w trakcie, by na prawo i lewo niepotrzebnie wydawać pieniędzy..

Zacznijmy zatem od drobiazgów ..

czwartek, 26 marca 2015

Zakupowe Marzenia 2015, cz. I

Hej Kochane/ Drodzy Koledzy i Inni ;)


Dzisiaj przychodzę do Was z dość odmiennym postem jeśli chodzi o tematykę jaką w ogóle tutaj poruszam. We wcześniejszych postach mieliście przyjemność poznać mój gust "modowo-stylowy". Inne posty zawierają w sobie inspiracje zaczerpnięte z internetu. A dzisiaj chciałabym przedstawić Wam tzw. listę zakupowych marzeń 2015 r. Co prawda, jestem świadoma, że nie w każdym miesiącu będzie mi dane spełnić dane życzenie, aczkolwiek będę się starać :)

1. Dlaczego i skąd wziął się ten pomysł?

Pomysł wpadł Nam do głowy dość spontanicznie. Dlaczego Nam? Mam na myśli tutaj konspirującą ze mna przyjaciółkę. Jesteśmy szalone! ;-)
Skąd się wziął? Już wiemy - spontanicznie. Dlaczego? To już jest dość skomplikowane pytanie. Jednakże jednym z mocnych argumentów było stwierdzenie: "kiedy będziemy spełniać swoje marzenia, jak będziemy stare i nie będziemy miały sił wyjśc z domu/ albo nie będzie pieniędzy i warunków? Jesteśmy młode. Choć niebogate - wiadomo ;D"

niedziela, 22 marca 2015

Fitomed - Tonik oczyszczający ziołowy (do cery tłustej)

Witajcie!

Jakiś odległy czas temu, w początkach 2015r. nawiązałam współpracę z firmą kosmetyczną Fitomed, która na rynku prosperuje już 15 lat! Bardzo mnie cieszy nawiązanie współpracy. Mogę testować kosmetyk, jaki jeszcze kilka miesięcy temu brzmiał mi kompletnie obco, a dzisiaj już mogę go nabyć w swoim sklepie zielarskim w rodzinnej miejscowości albo też drogerii Jasmin w bardzo atrakcyjnej cenie. Fakt, że linia kosmetków pojawiła się na polskim rynku, w Krakowie czy też  w Mielcu, bardzo mnie cieszy! Dlaczego, z jakiego powodu? 
Wokół nas jest szeroki asortyment kosmetyków, upiększaczy, wspomagaczy. które niestety obfitują w związki chemiczne, które przyznajmy, ale nie zawsze współpracują w zgodzie w kontakcie z naszą skórą (będącą jednak delikatną na wszelkiego rodzaju czyhające niebezpieczeństwa z zewnątrz). Firma ta oferuje nam przede wszystkim produkty na bazie ziołowej. Im więcej naturalnych składników tym lepiej. Wiadomo, należy ze wszystkim uważać i w granicach rozsądku korzystać z danych nam dobroci ;)


czwartek, 5 marca 2015

YANKEE CANDLE - DOM ZAPACHÓW. Podsumowanie Spotkania Blogerek.

Witajcie Kochane !

28 lutego br. miałam przyjemność uczestniczyć w swoim pierwszym blogowym spotkaniu zorganizowanym przez Mariolę Wilk (http://sprawdzaneipolecane.blogspot.com) oraz Katarzynę Banasik (http://luksuszagrosze.blogspot.com). To dzięki koleżankom z grupy, którą utworzyłam z Patrycją Galisz - Beauty Lab Kraków wzięłam udział w spotkaniu. Dziewczynom serdecznie dziękuję za zaproszenie! ;-)

Yankee Candle Zapach Domu mieści się w Krakowie przy ul. Miodowej 33. Sklep znajduje się na skrzyżowaniu, jest on na widoku - na pewno nie umknąłby Waszej uwadze. Poza tym, nie da się obok niego przejść obojętnie! Wystawy są wykonane w sposób przyciągający, delikatny, twórczy, w każdym razie bardzo pomysłowo, prawie, że bajkowo (wyczuwam ingerencję kobiecej, artystycznej ręki)! Sami zobaczcie: 


wtorek, 3 marca 2015

Bardzo spóźniony "świąteczny" post / Z zakamarków mojej duszy.

Witam Was serdecznie! 

Szczerze przyznaję - na dodatek z wielkim smutkiem - ten wpis miał powstać dobre dwa (trzy) miesiące temu. Niedawno, kiedy przeglądałam poszczególne przemyślenia, doszukałam się fotorelacji wigilijnej w rodzinnym domu. Ten kto dobrnął do końca, zauważył dopiskę, że pojawi się post podejmujący podobną tematykę. W tym wpisie miałam poruszyć wątek idealnych świąt. Może użyłam nieodpowiedniego i nie na właściwym miejscu słowa. Chodzi mi o własne wyobrażenie świąt w kręgu swojej miejmy nadzieję rodziny, jaką chciałabym założyć w przyszłości. Innymi słowy, bardziej prostymi - wyobrażenie świąt w przyszłości według własnych przemyśleń.

Przede wszystkim, już na wstępie zaznaczę - kolejny rok, kiedy nadchodzi bożonarodzeniowy czas, mam wrażenie, że nie jestem do końca obecna duchem w otaczającej mnie rzeczywistości. Wydaje mi się, że istnieją dwie wersje mojej osoby. Pierwsza to obecna i zmaterializowana w gronie rodzinnym w wymiarze teraźniejszym. Zaś moja druga wersja pędzi marzeniami do tego co jeszcze niezaistniałe, nie mające w żadnym wypadku punktu odniesienia. Ponieważ tego po prostu nie ma. Jest to wyłącznie moja wyobraźnia, w której kotłuje się sporo przeróżnych myśli. A w czasie tych świąt jest ich znacznie więcej, całe szczęście, że są to chociaż pozytywne oraz ciepłe refleksje.. Zatem dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o tym, jak oczami wyobraźni wyglądają moje święta...

czwartek, 12 lutego 2015

Jaki jest mój styl ubioru ?

HEJ, HEJ   !  




















Jak tu rozkręcić sekcję mody bez odpowiedniego wstępu? Myślę, że pasuje pozostawić chociaż kilka słów o swoim stylu ubioru, ponieważ to na jego podstawie będę wrzucała propozycje stylizacji, tym co mnie inspiruje w tym zagadnieniu. A nuż znajdzie się wśród Was istota, która przejawia podobne preferencje? Zobaczmy!

piątek, 2 stycznia 2015

Christmas Time, czyli Wigilia w moim domu :)

Kochani, już dawno jest po świętach, pewnie niektórzy jeszcze odpoczywają chociażby po Sylwestrowej Nocy. Wielu z Was jeszcze walczy z dodatkowymi kilogramami, a ciasta powoli się kończą także będzie można spokojnie powrócić do treningów z Ewą Chodakowską. Nie mylę się?;) Zresztą przytoczę Wam dość popularne powiedzonko "od jutra zaczynam". Tym razem mówię zdecydowane nie, trzeba się wziąć za konkretne działania.
Styczeń będzie dla mnie wyjątkowym miesiącem, mianowicie rozpocznę go od intensywnych przygotowań i powtórek do sesji. Moja pierwsza w życiu, ale powiem Wam, że póki co jestem do niej bardzo pozytywnie nastawiona. Bo nie ma to jak studiować, uczyć się i przerabiać zagadnienia, które naprawdę mnie interesują.
Wracając, informowałam Was drodzy obserwatorzy/czytelnicy, że przyjechałam do Mielca bez jednego z podstawowych gadżetów fotografa, a mianowicie bez kabla USB. Dopiero wczoraj czy też przedwczoraj oświeciło mnie, że to może Pan Mąż w swych zasobach mógłby mieć takie cudeńko. I właśnie dzięki niemu dzisiaj powstał ten post - także jak najbardziej możecie złożyć mu serdeczne podziękowania ;D

Featured Post

Krem nr 1 do cery suchej oraz olejek z awokado - Fitomed na dziś!

Witam! W dzisiejszym poście prezentuję Wam dwa kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Jako, że współpracuję z marką Fitomed, postanowiłam po...